W pewnej szkole, w najstarszej szafie na końcu korytarza, mieszkał Hałasowy Potwór.
Nie był bardzo groźny, ale miał jedną wyjątkową cechę — uwielbiał… hałas!
Im więcej szeptów, śmiechów, krzyków i wiercenia się w ławkach, tym bardziej rósł w siłę. Kiedy uczniowie rozmawiali podczas lekcji, potwór wyskakiwał z szafy niewidzialny i zaczynał psocić.
Tak, tak! Gdy tylko ktoś próbował coś zapamiętać albo zrozumieć trudne zadanie, Hałasowy Potwór zbliżał się, robił CHLIP-CHLAP i... myśl znikała!
Nauczycielka mówiła coś ważnego? Potwór wykręcał uszy jak antenki i wypijał każde słowo szybciej niż najlepszy odkurzacz.
— Dlaczego ja nic nie pamiętam z tej lekcji? — dziwili się uczniowie.
Bo Potwór był syty.
Ale był jeden sposób, by go pokonać — cisza.
Hałasowy Potwór*nie znosił ciszy. Gdy tylko klasa pracowała spokojnie, zaczynał się kurczyć. Gdy nikt nie rozmawiał, jego uszy więdły. A kiedy uczniowie potrafili wytrzymać 10 minut bez słowa, Potwór znikał do swojej szafy i zasypiał na całe dni.
Pewnego dnia klasa 4e postanowiła go przechytrzyć.
Zrobili tajną naradę (oczywiście szeptem!) i postanowili:
— Od dziś codziennie wygrywamy z Hałasowym Potworem!
Zaczęli od minuty ciszy. Potem od trzech. W końcu – od całej lekcji skupienia. Potwór próbował, wiercił się w szafie, sapał, ale nikt go nie wzywał.
I tak, dzięki ich odwadze, myśli przestały znikać, a lekcje stały się łatwiejsze i przyjemniejsze. Bo czasem największym bohaterstwem jest… milczenie.
Minęło kilka spokojnych tygodni. Klasa 4e świetnie radziła sobie z ciszą. Hałasowy Potwór drzemał w swojej szafie, zwinięty jak kłębek kurzu.
Ale... pewnego dnia coś się zmieniło.
To był wyjątkowo deszczowy poniedziałek. Uczniowie przyszli rozgadani, śmiechy niosły się po korytarzach, ktoś przez przypadek przewrócił kubek z kredkami, ktoś inny opowiadał o weekendzie, a ktoś... no właśnie – ktoś otworzył szafę.
I wtedy — BUM!
Hałasowy Potwór wrócił. Tym razem był jeszcze większy. Miał nowy worek na myśli i potrafił zjadać całe zdania na raz! Szeptał uczniom do ucha:
— Powiedz to teraz, szybko! Nie możesz czekać!
— Zadanie poczeka, opowiedz koledze o grze!
Uczniowie znowu zaczęli rozmawiać podczas lekcji. Zauważyli, że robią więcej błędów, nie mogą dokończyć zadań. Potwór znowu był najedzony.
Ale klasa się nie poddała.
Tym razem postanowili stworzyć superplan walki – wybrali Strażników Ciszy, wymyślili tajne hasło:
„Sza, sza – potwora nie ma!”
i zrobili pułapkę: magiczny plakat z zasadami ciszy, który świecił się na zielono, gdy wszyscy byli cicho.
Czy uda im się ostatecznie pokonać Hałasowego Potwora?
To już zależy od was...
KODEKS CISZY
1. Nie rozmawiam.
2. Podnoszę rękę, jeśli chcę coś powiedzieć.
3. Słucham uważnie i nie przeszkadzam.
4. Reaguję na sygnał ciszy.
5. Daję przykład ciszy zamiast uciszać innych.


